Adwokat Robert Murawski

kandydat na członka Okręgowej Rady Adwokackiej w Szczecinie

Szanowni Państwo,

ośmielony namowami adwokackich koleżanek i kolegów, czując chęć oraz potrzebę społecznego działania na rzecz naszego samorządu, zdecydowałem się stanąć naprzeciw oczekiwaniom osób mnie zgłaszających oraz własnym przekonaniom, startując w zbliżających się wyborach na członka Okręgowej Rady Adwokackiej.

Będąc najpewniej najmłodszym kandydatem na członka Rady, mam w sobie wiele pokory i z uznaniem patrzę na dokonania oraz doświadczenie starszych samorządowców. Uważam jednak, że wiek nie powinien być główną determinantą w wyborze członków Rady, a udział „adwokackiej młodzieży” w tym organie izby stanowić będzie w rzeczywistości wartość dodaną. Najmłodsi członkowie naszej Izby, do których się zaliczam, mają do zaoferowania zaangażowanie, ambicje i całkiem nowe, świeże spojrzenie na naszą adwokacką rzeczywistość, które w połączeniu z bardziej doświadczonymi głosami gremium, mogłyby przyczynić się do rozwoju, a także wywrzeć znaczący wpływ na postęp naszej Izby.

Będąc adwokackim wychowankiem wieloletniego dziekana naszej izby, wiem, że podstawą pracy samorządowej jest systematyczność, organizacja i zdyscyplinowanie. Kandydując, zamierzam czynić zadość powyższym wzorcom, a także, co istotne, wychodzić z inicjatywą własnych działań, realizując własne idee. Jednocześnie jednak, tak jak i dotychczas, pozostanę otwarty na uwagi i prośby kierowane do mnie przez innych członków Izby.

Zdaję sobie sprawę, że specyfika samorządowej kampanii wyborczej niesie ze sobą całą masę ogólników ujętą przez poszczególnych kandydatów w ich programach wyborczych. Skupiając się więc na swoich realnych działaniach :

1. Od 2019 r. z mojej własnej inicjatywy prowadzę pro bono zajęcia z aplikantami adwokackimi. Zajęcia te mają na celu przygotowanie ich w praktycznych aspektach wykonywania zawodu aplikanta adwokackiego. Celem zajęć jest jednak nie tylko pomoc aplikantom w odnalezieniu się w nowej roli, ale także ułatwienie pozostałym członkom izby zlecania im określonych zadań, pracy, a nawet urzeczywistnienie zwykłej wymiany grzeczności.

2. Z inicjatywy mojej oraz koleżanek i kolegów z roku, po raz pierwszy „wynieśliśmy” uroczystość ślubowania adwokackiego poza mury siedziby ORA i aule US do Opery na Zamku w Szczecinie. Uzyskując do tego honorowy patronat Prezydenta Miasta Szczecina, nadaliśmy całemu wydarzeniu rangę uroczystości godnej osób rozpoczynających wykonywanie zawodu zaufania publicznego. W mojej ocenie bowiem patetyczność tego wydarzenia powinna podkreślać powagę, odpowiedzialność i statusu adwokata w całym społeczeństwie czemu powinniśmy dawać wyraz. 

3. Nie uchylając się od poczucia izbowego obowiązku, wielokrotnie w swoim wolnym czasie (i częstokroć w weekendy) pełniłem funkcję chorążego sztandaru, zarówno podczas ostatniej ziemskiej drogi adwokatów, jak i uroczystości izbowych oraz zgromadzeń.

4. Samodzielnie organizowałem aplikanckie spotkania integracyjne i wyjścia towarzyskie. Aktywnie uczestniczyłem w wydarzeniach kulturalnych, towarzyskich i edukacyjnych odbywających się w naszej izbie, jak również niejednokrotnie pomagałem przy ich organizacji. Reprezentując naszą Izbę, brałem także udział w spartakiadach prawniczych oraz konferencjach naukowych (także jako prelegent). 

5. Jako starosta roku, a później młody adwokat, wielokrotnie pomagałem w indywidualnych sprawach najmłodszych członków naszej Izby, służąc radą i niezbędną pomocą.

Zdaję sobie sprawę, że powyższych działań nie można uznać za wielkie osiągnięcia. Każde z tych działań podejmowane były jednak z poczucia przynależności do społeczności adwokackiej, a moja kandydatura na członka Rady jest tego konsekwencją. Stoję na stanowisku, że sukces i dalszy byt naszej społeczności i odrębności samorządowej zbudowany jest właśnie z takich cegiełek jak moje oraz tych większych, lecz zespolonych ze sobą immanentnie ideą samorządności adwokackiej.

Założenia programowe mojej kandydatury jako członka Okręgowej Rady Adwokackiej:

1. Swoją pracą na rzecz samorządu postaram się zapewnić bieżące wsparcie nowo wybranego dziekana i realizację uchwał podejmowanych przez Radę. Choć postulat jawi się jako oczywisty, to jednak zauważyłem, że większość spośród kandydatów proponuje głównie nowe rozwiązania i zmiany. Osobiście zdaje sobie jednak sprawę, że w naszej Izbie jest ogrom bieżącej pracy do wykonania, wsparcie nowego dziekana w niektórych kwestiach jest tyle rozsądne, co konieczne. Naoliwmy dobrze nasz samorządowy mechanizm tak, aby funkcjonował w najlepszy możliwy sposób, sprostawszy oczekiwaniom jego członków.

2. Oferuję możliwie najdalej idącą przejrzystość w podejmowanych działaniach przez Izbę. Każdy z członków Izby będzie mógł zgłosić do mnie swoje wątpliwości, jak również uwagi, co do podejmowanych działań Rady, a także swoje własne propozycje. Pytającemu zapewnię anonimowość, przyjmując jego pytania i wątpliwości jako własne. Rzecz jasna dotyczy to także trudnych i niewygodnych pytań – czego mam pełną świadomość.

3. Zaproponuję Rzecznikowi Dyscyplinarnemu koncepcję zmiany w zakresie uczestników posiedzeń dyscyplinarnych, wprowadzając aplikantów adwokackich jako protokolantów na tych posiedzeniach. Nie widzę powodów, aby aplikanci nie sprawowali funkcji protokolantów, będąc przecież członkami naszej Izby. Wręcz przeciwnie, rola protokolanta pozwoli młodym adeptom adwokackiej sztuki dostrzec faktyczne problemy dyscyplinarne, budując w nich przekonanie, co do realności odpowiedzialności dyscyplinarnej, jak również konieczności posiadania własnego i niezależnego sądownictwa dyscyplinarnego. Istotne są tu także dwie kwestie – po pierwsze, obecne roczniki aplikanckie nie przekraczają 30 osób, przez co każdy z aplikantów przynajmniej raz będzie brał udział w posiedzeniu. Po drugie, od kilku lat etyka adwokacka stanowi odrębną część egzaminu adwokackiego. Gdzie lepiej niż w praktyce aplikanci (jako w zasadzie boczni obserwatorzy) mają nauczyć się tej materii?

4. Zamierzam stworzyć cykliczne spotkania Adwokackiej Grupy Biznesu. Spotkania te polegać będą na wolnych zebraniach w budynku naszej izby, celem wymiany spostrzeżeń biznesowych i kontaktów, a także budowaniu wspólnych inicjatyw gospodarczych, społecznych i charytatywnych. Obecny kształt rynku gospodarczego, nasza adwokacka wiedza, umiejętności i kontakty, zachęcają wręcz do podejmowania działań – poza działalnością stricte adwokacką. Od niedawna zaś jako adwokaci mamy do tego zielone światło, mogąc także pełnić funkcję zarządcze w spółkach prawa handlowego – do czego w mojej ocenie jesteśmy predestynowani.

5. Poprę inicjatywy dotyczące dalszej informatyzacji działań Izby i pomogę we wprowadzeniu rozwiązań elektronicznych – z tym jednak zastrzeżeniem, że mają one stanowić możliwość, a nie konieczność działania przez członków izby w ten nowoczesny sposób. W mojej ocenie, istotne jest, aby wprowadzać wszelkie ułatwienia w funkcjonowaniu Izby, bacząc przy tym, by nie wykluczyć z obiegu informacji i możliwości podjęcia działań osoby nie będące na bieżąco z technologią.

6. Zapewnię (rzecz jasna w miarę możliwości) swoją obecność podczas wydarzeń związanych z naszą Izbą. Choć jest to kolejna z – wydawać by się mogło – oczywistych i intuicyjnych powinności członka samorządu, to jednak z przykrością stwierdzić należy, że nie każdy czuje ową powinność. Wyrazem tego jest dostrzegalna absencja niektórych członków rady podczas rozmaitych uroczystości i gremialnych spotkań. Czas to zmienić.